|
Ćwicz bez wymówek
Ile razy zrezygnowałaś z ćwiczeń bo znalazłaś świetną wymówkę? Szczególnie zimą lub w czasie przedświątecznym bardzo łatwo się rozgrzeszamy. Okazuje się, że niesłusznie-tylko wyjątkowe sytuacje usprawiedliwiają cię od nicnierobienia. Jestem taka zestresowana! Ćwicz! Ćwicz koniecznie mówią nasi specjaliści-choć często nie masz na to ochoty. Dlaczego? Gdy jesteś rozdrażniona, poziom adrenaliny w twoim organiźmie wzrasta. Jesteś skora do kłótni, masz wahania nastroju i wszystko ci przeszkadza. Gdy zaczniesz się ruszać twój organizm wyzwala endorfiny, które znacznie redukują poziom stresu. Jaka dyscyplina? Dzięki aeroboksowi, sztukom walki, czy salsie skoncentrujesz się na ruchach i zapomnisz o problemach. Polecamy taki intensywny wysiłek gdy masz gorszy dzień. Stres często powoduje bóle głowy i napięcie karku, a ćwiczenia pomagają je zniwelować. Tai chi jest świetne by się wyciszyć, spojrzeć na wszystko z innej perspektywy, natomiast joga i pilates zrelaksują cię i uspokoją. Mam okres...Raczej ćwicz! Kiedy trenujesz uwalniają się hormony szczęścia-endorfiny. Dzięki nim łatwiej przezwyciężysz zły nastrój. Ćwicząc podczas okresu, spalasz więcej tkanki tłuszczowej. Jaka dyscyplina? Wybierz sobie trening cardio, który będzie ci sprawiał przyjemność. Pamiętaj! Ze względu na bóle menstruacyjne nie wykonuj intensywnych ćwiczeń na mięśnie brzucha. Niewskazane są też ćwiczenia na równowagę, takie jak w jodze, ale to oczywiście zależy od indywidualnego samopoczucia każdej z nas. Jeśli uprawiasz astanga jogę (inaczej power jogę), w ogóle odpuść sobie trening ze względu na wyczerpujące ćwiczenia. Podczas miesiączki nie są również wskazane pozycje odwrócone. Mam kaca... Niekoniecznie ćwicz Jeśli zabalowałaś na urodzinach swojej przyjaciółki, czy na dyskotece i następnego dnia czujesz się jak z krzyża zdjęta, razcej daruj sobie trening. Twój organizm jest odwodniony, a ćwiczenia mogą jedynie pogorszyć jego stan. Co w zamian? Najpierw dojdź do siebie, zjedz śniadanie, które podwyższy poziom cukru we krwi i pij dużo, dużo wody. Za ćwiczenia zabierz się następnego dnia, i to koniecznie, bo puste kalorie, jakie przyjełaś wraz z alkoholem, bardzo łatwo zmieniają się w dodatkowe kilogramy. Jestem taka chora...To zależy! Jeśli jesteś lekko przeziębiona, możesz ćwiczyć, ale zredukuj intensywność ćwiczeń o połowę. Zamiast sprintu maszeruj w szybkim tempie. A potem wygrzej się w saunie. Gdy całe ciało cię boli, masz dreszcze i gorączkę, absolutnie zrezygnuj z pójścia do fitness klubu. Ćwiczenia mogą jedynie pogorszyć twój stan. Pamiętaj! Bądź dla siebie dobra po chorobie i zanim ponownie pójdziesz na bieżnię luib wskoczysz do basenu, najpierw w pełni odzyskaj siły. Jestem taka zmęczona! Ćwicz! To najbardziej popularna wymówka. Ale nic z tego. Wysiłek fizyczny poprawia twój metabolizm, pomaga ci spalić tkankę tłuszczową i daje ci zasoby nowej energii. Dzięki ćwiczeniom będziesz lepiej spała. Gdy jesteś bardzo zmęczona, możesz skrócić trening. Krótszy zawszejest lepszy niż zaden. Jaka dyscyplina? Zorganizuj grupę przyjaciół na wspólny bieg albo pływanie. Jeśli zaaranżujesz spotkanie na popołudnie, jest mniejsza szansa, że odwołasz trening. Pamiętaj! Zmęczenie może powodować, że trudno będzie ci koncentrować się na choreografii, dategop raczej odpuść sobie step czy hi-low aerobik dla zaawansowanych. |
|
