Jeżeli myślisz, że dobry seks zależy tylko od tego czy jesteś piękna i masz kosmiczny wdzięk to bardzo się mylisz! Każda z nas może przeżyć dziką namiętność, cudowne uniesienie. Dobry seks bowiem wcale nie zależy ani od urody, ani od seksownej bielizny...chodzi o instynkt, a jemu warto zaufać!
Która z nas nie chce wzbudzać porządania, czuć na sobie męskie spojrzenia, słuchać komplementów? Tylko, że popełniamy pewien błąd, gdyż wydaje nam się, że jeżeli będziemy przypominać idealne kobiety z ekranu, z gazet, reklam to wtedy przyjdzie to samo, że wystarczy taką być. Zapominamy jednak, że namiętność nie ma nic wspólnego z cywilizacją, kanonami mody. Tak bardzo lubimy gdy nazywają nas kocicami, tygrysicami, a my robimy wszytko by zagłuszyć instynkt. Przed każdą randką spędzasz godziny przed lustrem, szafą w łazience, bo depilacja, makijaż, balsam, szminka, perfumy, bielizna itd., a w głowie dobre rady jak go uwieść, jak być zmysłową kusicielką. A po upojnej randce budzisz się i biegiem do łazienki, by czasem nie zobaczył cię bez makijażu. Myślisz, że się odkocha? Nic bardziej mylnego, faceci nie lubią tego całego zgiełku wokół diet, kosmetyków, szminek, lakierów do włosów, już pomijam fakt, że na połowie tych rzeczy kompletnie się nie znają (cellulitisu też nie zauważają!). Gdy budzą się rano chcą się do ciebie wtulić, chcą poczuć TWÓJ zapach, chcą chwilę dłużej poleżeć, nie chcą żebyś uciekała od razu do łazienki. Jeżeli będziesz czuła się piękna taka właśnie będziesz dla otoczenia to ty sprawiasz czy jesteś zwyczajna, czy też nie! Każda kobieta może wzbudzić szaloną miłość!
Piękne modelki i aktorki wcale nie wiodą ciekawszego, czy bardziej ekscytującego życia seksualnego. To też kobiety i tak jak my (a nawet bardziej) zadręczają się pryszczami, cellulitisem, czy rozstępami, są przecież pod ciagym obstrzałem fotografów. Ważne jest by dbać o swój wygląd, seksowną oprawę ciałą, ale ważne by to była zabawa, a nie zniewolenie. Namiętność nie o tego zależy, a żądza to czysta biologia.
Gdy mężczyźni oglądają film pornograficzny, widok pikantnych scen, powoduje wydzielanie się adrenaliny, przyspiesza bicie serca-nagły napływ tlenu i krwi, wilgoć, wzrost temperatury ciała, zwierzęta też tak mają tylko, że my odczuwamy też namiętność: pragniemy tego właśnie mężczyzny, tej kobiety nie innej. Zakochujesz się, bo ten właśnie mężczyzna wysyła takie, a nie inne sygnały, które docierają do ciebie i wcale nie są ci do tego potrzebne słowa. Ona ma taki sposób bycia, tak się porusza, tak odgarnia włosy i ten jej zapach..., że zaczynasz coś odczuwać (motle w brzuchu?). Tak ważne właśnie są drobiazgi. Oddzielasz się od zwierzęcej natury, ale to hormony decydują czy pojawi sie namiętność. Nie zaplanujesz tego, ani nie wykreujesz. Testosteron i adrenalina-to nas pacha do zdobywania! Im bardziej zagłuszysz instynkt tym większe będziesz miała problemy z seksem. Problemy często też wynikają z niskiej samooceny, jeżeli nie wierzysz w siebie, nie poczujesz się wyzwolona i rozluźniona, seks nie będzie przyjemny - stres to największy wróg orgazmu. Nie myśl o tym jak wyglądasz, myśl co czujesz i na tym się skupiaj. Zniechęcisz faceta gdy ciągle będziesz narzekać. Nasze kompleksy często wynikają z wychowania gdzie królują mity i przesądy np., że seks jest zły, grzeszny, podobnie jest z masturbacją, czy pornografią. Ujarzmiasz instynkt, zabijasz rozkosz, a potem trudno poradzić sobie bez „wzmacniaczy”, czy urozmaiceń.
Całe mnóstwo nas przeżywa przełom w myśleniu o sobie gdy zamieszka z partnerem, albo gdy zostaje matką. Ból, nabrzmiałe piersi, troska o maleństwo. Wcześniej życie było inne, seks bardziej wyrafinowany, zaplanowany, a tu zderzenie z fizjologią i biologią. Wtedy właśnie okazuje się, że tylko grałyśmy seksowne kochanki, chociaż może właśnie wtedy zauważamy, że wcale nie chodzi o świeczki, bieliznę, muzykę czy też klimat (choć nie mówie, że to jest całkiem niepotrzebne). Teraz jesteś po prostu zakochaną kobietą.
Kochać kogoś wzystkimi zmysłami bez zahamowań i wstrętu. Nie zagłuszaj instynktu, zapachu ciała, nie niszcz feromonów, nie bój się dotyku. Przed seksem wykąp się, ale nie używaj dezodorantu, perfum, niech twój partner poczuje twój naturalny zapach, pozwól by kochał cię bez zapachu perfum w nozdrzach, dziko, bo właśnie te zapachy najbardziej nas kręcą. Bardziej niż wyzywająca bielizna, seksowna może okazać się strużka potu pomiędzy twoimi łopatkami czy piersiami, twoja twarz z cudownym wyrazem zadowolenia, twoje rozwiane włosy...(lepiej nie mieć makijażu niż np. wyglądać później jak 'miś panda'). Gdy jesteś zakochany i pierwszy raz dochodzi do zbliżenia, jesteś jak w gorączce, wszystkie emocje puszczają, zmysły się wyostrzają, a myślenie wyłącza całkowicie. Rozkosz jest prawdziwa, gdy czujemy, że partner przyjmuje nas bez zastrzeżeń, on chce tego samego. Wypróbuj seks bez „skarbów cywilizacji”, bez gadżetów, wyrafinowanej bielizny, sztucznych zapachów. Zdaj się na wszystkie zmysły, bez wymuszonych rozmów, zbędnych pytań: jak, czy tak wolisz czy, na to masz ochotę. Mowa ciała powie ci znacznie więcej, niż tysiące słów...daj się ponieść instynktom i pofruń w krainę namiętności.
Test namiętności
Sprawdź czy to mężczyzna dla ciebie!?!
WĘCH- (jest najważniejszy!) czy lubisz jego naturalny zapach? Jeśli czujesz niechęć lub co gorsza, obrzydzenie, gdy zmęczony i nieświeży siada obok ciebie-to znak, że to zdecydowanie nie mężczyzna dla ciebie, po prostu nie pasujecie do siebie biologicznie.
WZROK- czy podoba ci się nago? Czy lubisz na niego patrzeć, czy widok jego nagiego ciała wzbudza miłe odczucia?
SŁUCH- czy lubisz go słuchać? Czy podoba ci się tembr jego głosu, nie drażni cię sposób jego mówienia (nie chodzi o to co mówi tylko o dźwięk jego głosu), czy lubisz jak się śmieje?
DOTYK- co czujesz gdy go dotykasz? Czy lubisz to robić? Czy on reaguje ciepło na twój dotyk (nie tylko w seksie)?
SMAK- Czy dotykając go językiem i ustami czujesz podniecenie?
Jeśli odpowiedzi są na tak to najlepsza wróżba dla związku!
klo